Joanna Góryńska

Niepoprawny bliźniak, potrzebuję ludzi wokół mnie i dlatego trudno zabrać mi się do pracy w mojej pracowni, wolę malować w cudzej, gdzie zawsze ktoś jeszcze przyjdzie.
W latach 1998-2002 uczyłam się w pracowni Teresy Starzec i Andrzeja Bielawskiego. To tam zaszczepił we mnie malowanie Jacek Zimiński i wiele nauczył, nie skąpił celnych uwag i swojej wiedzy. Wiele zawdzięczam też pracy z Jarkiem Lustychem, który uczył mnie rysunku.
Potem malowałam w zaimprowizowanej własnej pracowni, ale brakowało mi atmosfery Atelier na ul. Foksal. W roku 2006 trafiłam do pracowni malarstwa prowadzonej przez Krzysztofa Klępkę. W grudniu 2009 roku przyjęto mnie do grona „Warszawskich Artystów Plastyków”.
Podczas tych malarskich wędrówek poznałam wiele osób, które mają potrzebę tworzenia. Zaiskrzyło i związaliśmy się ze sobą a potem utworzyliśmy nieformalną grupę „Światłocień”.
Kolejny przypadek to kurs akwareli, w pracowni Joanny Malinowskiej, w filii Ochockiego Domu Kultury. Fascynacja akwarelą trwa nadal.
Wszystkie moje prace to fascynacja miejscem, światłem lub chwilą.